Myślątka na łąkach (21)

Myślątko dwudzieste pierwsze:

 

Czymże więc owe Chrystusowe „bycie w raju”?

Zacząć trzeba od tego, co jest istotą grzechu pierworodnego, a więc co to było zjedzenie owocu z drzewa wiadomości dobrego i złego?

Już nieraz o tym pisałem – istototą jest to, że to człowiek sam zaczął nazywać co jest dobre, a co złe; wcześniej żył w pełnej jedności z Bogiem-Ojcem – odkąd sam zaczął nazywać co dobre, co złe, tę jedność utracił. Symbolicznym wyrazem utraty tej jedności było wypędzenie z raju.

A zatem „bycie w raju” to nic innego, jak jedność z Bogiem-Ojcem.

 

 

 

22 odpowiedzi na “Myślątka na łąkach (21)”

  1. Święta siostra Faustyna w swoim Dzienniczku opisała czym jest piekło dla człowieka. To właśnie brak jedności z Bogiem, niemożność oglądania Boga twarzą w twarz, za to ciągła obecność wszechobecnego zła itd.

    1. Jak widać, oba spojrzenia, choć niby dotyczą różnych spraw (nie mówiąc o tym, że s. Faustyna była mistyczką, a ja przeprowadziłem jedynie pewne rozumowanie), są ze sobą zgodne.

    2. Trudno jest mi sobie wyobraźić bycie z Bogiem twarzą w twarz. To przerasta mozliwości mojego ograniczonego rozumu więc sobie powtarzam ; niech się dzieje wola Twoja Panie. Amen

  2. To coś pięknego! To coś pewnie nie do opisania ..Być w raju .. Być zatopionym na wieki w świetle Miłości..To spełnienie.Prawdziwe spełnienie …Dlaczego nie wszyscy mogą tam być? ;/

    1. Są pewne wyznania, które nazywają siebie chrześcijańkimi, które uważają, że ludzie z góry są podzieleni na tych, którzy dostąpią zbawienia i tych, którzy go nie dostąpią. W KK mówi się całkowicie jednoznacznie, że KAŻDY jest powołany do zbawienia. I to od niego zależy, kogo wybierze w dniu sądu.

  3. Witaj Leszku:)… właśnie od podobnych słów, syn rozpoczyna swój temat maturalny …:) Po dzień dzisiejszy ludzie nie potrafią odróżnić zła od dobra… P.S….ale ostro siebie oceniłeś… – ” stary zgrzybiały starzec, co widać na zdjęciu”…hihihi Chyba źle widzę…hihihi …a może to ja jestem taka stara, że nic już nie widzę …hihihi … pozdrawiam Cię serdecznie :)))

    1. Jak na tutejsze, blogowe warunki jestem już takim starcem (co podkreślam, by nie było później zaskoczenia).

  4. O chyba znowu jestem tutaj za wcześnie, bo nie wypada się powtarzać. pozdrawiam

    1. Już Ci napisałem, że podziwiam Twoje tempo – ja nawet nie nadążam czytać Twoich notek, a co dopiero wybierać u siebie kolejne myśli ze swojego bloga (bo przecież ich nawet teraz nie piszę). Jesteś niesamowita (chyba pora zamknąć tego bloga).

  5. Ile myślątek widzę na tej łące! A może będziemy mieli jeszcze zaszczyt przeczytać notkę Leszka?:)

    1. Na razie jedynie wydłubuję swoje myśli z tych, które wcześniej umieściłem na tym blogu. Póki mam w czym dłubać, to blog istnieje. Czy zacznę pisać coś na nowo? – nie wiem.

  6. A u mnie na blogu jest bal ! załatwiłam nawet dyspenzę. pozdrawiam i zapraszam

  7. Nie wiem… Dyskutujecie o Bogu i Raju, o poznaniu dobra i zła… Ja na ten temat nie chcę się wypowiadać, bo jako kobieta grzeszna (bo nie święta), śmiertelnica przeciętna, nie ogarnę rozumem wielu spraw dotyczących strony prawej i lewej, radości i smutku, szczęścia i nieszczęścia, miłości i nienawiści, dobra i zła i wielu innych tajemnic tego świata… Pozdrawiam Leszku serdecznie. :-)))

    1. No proszę, ja tu szukam, czy nie mam Twojego adresu mailowego, a Ty akurat w tym czasie się u mnie wpisujesz. Adresu nie znalazłem, ale i tak maila Ci prześlę.

      1. No widzisz? A tak łatwo znaleźć mojego maila. Wystarczy na moim blogu kliknąć w napis „Napisz do mnie”. Maila mam, przeczytałam i odpowiem Ci na pewno. Oj, dziękuję Leszku za szczerość. Jak ja lubię takich ludzi! Przynajmniej nie owijają przysłowiowej „wełny w bawełnę”. Dzięki bardzo! Mała reprymenda mi nie zaszkodzi. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę pięknego weekendu. :-)))

        1. Przyznaję, że początkowo niw mogłem znaleźć tego „Napisz do mnie”, ale nawet gdy już znalazłem, to z tego nie skorzystałem (gdybym wysyłał stamtąd mail by doszedł, ale ja nadal nie znałby Twojego adresu) – znalazłem go u Ciebie, ale w innym miejscu.A co do meritum, to nie miała być reprymenda, lecz moja opinia, moje wrażenia.

  8. jeśli istotnie tak jest to pewnie dlatego ten raj jest taki nieosiaglany.

    1. Ależ jest osiągalny – całe życie mamy na to, by się przygotować na spotkanie z Bogiem.

Możliwość komentowania została wyłączona.