wybaw sam siebie

(35) Lud zaś stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem. (36) Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, (37) mówiąc: Jeśli ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie. (Łk 23)
Nie tak dawno ci sami ludzie śpiewali Hosanna, cieszyli się, gdy wjeżdżał do miasta. Nie tak dawno chodzili za Nim tłumnie, wsłuchiwali się we wszystko, co mówił, spijali z Jego warg każde słowo. 
A dziś – Szydzili z Niego.
Tak to właśnie z nami jest – lubimy myśleć o sobie, że jesteśmy najmądrzejsi, najwspanialsi; możemy się więc zachwycać słowem, jakie ktoś nam przyniósł, ale gdy tylko ktoś inny potwierdzi, że tamten w czymś nie miał racji, przyłączamy się do jego ataków i razem z nim zaczynamy z tamtego szydzić. Sanhedryn orzekł, że Jezus się wywyższał, to teraz ci sami ludzie, którzy byli zachwyceni, tym co mówił, szydzili z Niego – wydawało im się, że w ten sposób oni sami stają się więksi.
Tacy jesteśmy…

13 odpowiedzi na “wybaw sam siebie”

  1. Niestety, ale tak 🙁 i to jest bardzo smutne. Zauważ, kiedy dobrze Ci się powidzi i wszystko układa się OK ! masz mase przyjaciół, ale zrób tylko coś nie tak , małą kreskę, wszyscy odsuwają się od Ciebie :(. Ja to doświadczyłam, niestety :(. Cieszę się z tego. PAN mnie tak prowadził, abym była tylko dla NIEGO 🙂 Cieszę się, że mną wstrząsnął 🙂 Pozdrawiam 🙂

    1. Ba, tej kreski może nawet nie być – tak, jak nie było jej u Jezusa, ale ludzie i tak wymyślili sobie tę kreskę i w nią uwierzyli, bo dostrzegając tę kreskę (której nie było), sami poczuli się lepsi.To rzeczywiście bardzo smutne. Ale szczęśliwie dziś wywołuje we mnie już tylko smutek – nie buntuję się przeciw temu – tacy ludzie są, bo są tylko ludźmi, a każdy chce się czuć jak najlepiej.Widzę, że poruszyłem bardzo trudny temat (jakie to szczęście dla mnie, że sam nie wybieram tematów, lecz komentuję czytania na najbliższą niedzielę), bo zagląda tu dziś kilka osób, ale brakuje im odwagi, by się odezwać. Dobrze, że Siostra się odezwała. Dzięki wielkie.

  2. Leszku- temat trudny o tyle o ile przysparza nam kłopotu z interpretacją. Urywek krótki, lecz przesłań wiele. Zależy kto na czym się skupi. Ty obrałeś słowo „’SZYDZILI”, które przypisałeś [przypiąłeś łatkę] tym, co za Nim chodzili i „spijali z jego warg każde słowo”. Zapytam; kto szydził? wszak „Lud stał i patrzył”. „LUD” NIE SZYDZIŁ, to Sanhedryn szydził. Poprzez takie uogólnienie pomawiasz o niewdzięczność jakże wielu współczujących Jezusowi – tłumowi. Tłum zapewne nic z tego nie rozumiał, dlatego stał i patrzył. Co miał w tych warunkach uczynić? Czy my wszystko rozumiemy, chociaż dużo większą wiedzę mamy od ludzi znajdujących siew tym tłumie? Szydził Sanhedryn, w obawie o swe stołki, o władzę, o popularność…toteż mieli radość w tej chwili, bo rzekome zagrożenie usunęli. Napisałeś : „Tak to właśnie z nami jest – lubimy myśleć o sobie…”Natura ludzka jest ubrana w dobro i zło, toteż skorzy jesteśmy i do pychy i do miłosierdzia. Ze mnie też szydzono, [aż tak bardzo, że nie raz ryczałam jak bóbr] gdy uparcie zabiegałam o reaktywację budowy kościoła. Też postrzegano mnie, że chce być najmądrzejsza, najwspanialsza, a nawet „nawiedzona”. To szydzenie wówczas nasuwało wątpliwości – czy to jest wolą Bożą? czy może realizuję swoje 'ja” ? nigdy nie mamy pewności -czy coś pochodzi od Boga, czy to tylko nasza wola. W tym czytaniu ja bym skoncentrowała się na czym innym. Oto „dobremu łotrowi” DANE BYŁO” rozpoznać w Jezusie Syna Bożego. Innym widać to nie było dane. Dlaczego?

    1. Basiu, o „dobrym łotrze” możesz przeczytać w moich wcześniejszych notkach (łącznie z rozważaniami dotyczącymi bardzo trudnych w interpretacji słów „jeszcze dziś”) – tak więc jeśli o tym chciałabyś poczytać, to zachęcam.Natomiast tym razem Pan szczególnie silnie przemówił do mnie przy tych słowach. Basiu, to nie ja dobieram czytania – piszę o tym, co płynie z bieżących czytań; to On jest największym Reżyserem i to On każdemu stawia aktualne akcenty.I nie zarzucaj mi manipulacji – Sanhedryn orzekł i członkowie Sanhedrynu pierwsi zaczęli szydzić – bo oni mieli w tym swój interes. Ale nie byli jedynymi, którzy szydzili, jak sugerujesz – Łukasz jednoznacznie pisze również o żołnierzach (inni nawet nie byli na tyle blisko), a pamiętasz, jak to nawet nie prosty żołnierz, lecz setnik, prosił Jezusa o uzdrowienie swojego sługi – nauczanie Jezusa docierało do wszystkich, również do żołnierzy. Żołnierze nie mieli żadnego „interesu”, by szydzić, a jednak szydzili. A ci inni, którzy byli za daleko, by sami mogli szydzić, czy byli zgorszeni zachowaniem tych, którzy szydzili? – nie Lud zaś stał i patrzył (zresztą to nade wszystko zachowanie ludu doprowadziło do skazania).Wreszcie sama ze swojego życia wiesz, że właśnie tak bywa w życiu. Czy w Twoich intencjach budowy kościoła, były jakiekolwiek nieczyste motywy? – przecież nie. A jeśli szukasz odpowiedzi na te końcowe Twoje pytania Obyło dane „dobremu łotrowi” DANE BYŁO” rozpoznać w Jezusie Syna Bożego. Innym widać to nie było dane. Dlaczego?, to odpowiedź jest właśnie zawarta w tym, co napisałem. Bo to nie jest tak, że im to nie było dane – dane jest każdemu, ale ten drugi łotr przyjmował wobec Jezusa dokładnie tę samą postawę, jaką przyjmowali ci, którzy szydzili.

    2. Napisałeś; „Basiu, to nie ja dobieram czytania – piszę o tym, co płynie z bieżących czytań; to On jest największym Reżyserem i to On każdemu stawia aktualne akcenty.”Nie wiem czy to ON stawia Tobie takie akcenty, bowiem trudno jest nam określić, jak dalece jest to Jego natchnienie, a ile w tym naszego „ja” i naszych kompleksów. Ty [szczególnie w w/w komentarzu] ukierunkowujesz myślenie na INNYCH; a może należałoby popatrzyć na siebie? Nasz ksiądz postawił akcent NIE NA SZYDZENIE, lecz na owo „DZIś”; Jezus to KRóL CZASU, dla Niego zawsze jest „dziś”, dlatego nie czekam na koniec; pragnę DZIś, aby Jezus był przy mnie i tak kierował mym postępowaniem abym NIE SZYDZIŁA z innych. Łaska, być może dana była wszystkim, lecz nie wszyscy ją zauważyli;, nie wszyscy uwierzyli, że Jezus to Bóg. Także DZIś wielu nawet wierzących w Boga, nie uznają Boskości Jezusa. Skoro wierzą w Boga, to nie powinni być zamknięci na Łaskę Króla Czasu. Co utrudnia im to rozeznanie? działanie szatana, który pod krzyżem tryumfował, dlatego znalazł sobie narzędzie – pijanych żołnierzy i żądny władzy Sanhedryn. Napisałeś; „setnik, prosił Jezusa o uzdrowienie swojego sługi” skąd wiesz, że setnik szydził? Leszku to Twoje rozważanie przypomina mi tych, którzy szkalują kler, bo kilka przypadków pedofilii to zaraz wszyscy księża zboczeńcy; skąd wiesz, że wszyscy członkowie Sanhedryny SZYDZILI? skąd wiesz, że wszyscy pijani żołnierze [książka „SZATA”] szydzili? Zły łotr symbolizuje tych, co szydzili; dobry łotr tych którzy nie szydzili. DZIś też są tacy, co szydzą z Jezusa i Jego Boskości, ale Ty notkę ustawiasz pod innym kątem- że szydzą z Ciebie. Oni są „be”, Ty jesteś „cacy” bo Ty masz natchnienie. Co z tego, że inni szydzili ze mnie przy reaktywacji budowy kościoła, ale przecież ja sama nie miałam PEWNOśCI, czy jest to wolą Bożą, czy moją? widać Panu na coś był potrzebny ten mój krzyż szydzenia- może aby uczynić mnie pokorną i zdaną na Jego wolę? Kto rozpoznał w Jezusie Syna Bożego, ten nie szydził.

    3. 1. Basiu, każdy ma wątpliwości, czy dobrze rozpoznał wolę Bożą – i ja o tym pisałem tyle razy (w odniesieniu do siebie), że aż chyba do znudzenia. Mogłaś więc zadawać sobie pytanie, czy rzeczywiście budowa tego kościoła jest wolą Bożą. Ale niezależnie od tego WIEDZIAŁAś, że walcząc o ten kościół ani się nie wywyższasz, ani nie przypisujesz sobie jakiś zasług.2. Przypomniałem Ci setnika, by pokazać, że żołnierze również należeli do tych, którzy wcześniej uwierzyli Chrystusowi. Nic nie pisałem, że akurat setnik złorzeczył – to już Ty mi dopisujesz takie zdania. I oczywiście jak chcesz to robić, to możesz – nie oburzam się na to, jest mi tylko smutno, że to robisz. 3. Sama przy tym potwierdziłaś, że ten drugi łotr szydził i złorzeczył (tak, jak napisał o tym Łukasz), a więc jednak przyznajesz, że szydzili nie tylko członkowie Sanhedrynu – a więc przyznałaś, że rzeczywiście było tak, jak to napisałem, że Sanhedryn uchwalił, członkowie Sanhedrynu zaczęli wyszydzać, bo mieli w tym swój interes, a znaleźli się tacy, którzy nie mając takiego interesu, całkowicie „bezinteresownie”, włączyli się do tego wyszydzania.4. Do szydzenia ze mnie się w ogóle nie odnoszę, bo w notce w ogóle o tym nie pisałem. Ale jeśli ta notka utwierdza Ciebie w przekonaniu, że się wywyższam, to trudno – taka jest Twoja wola. Napisałem, co napisałem i mam nadzieję, że było to mi dane. Sam w każdym razie odkrywałem głębię tych słów – np. napisałem zachwycać słowem, jakie ktoś nam przyniósł i dopiero po napisaniu odkryłem, że nie ma tam jakie, ktoś nam daje, lecz właśnie jakie, ktoś nam przyniósł – dostrzegasz tę różnicę? (pewnie znowu uznasz, że niepotrzebnie czepiam się takich szczegółów, że jestem zbyt drobiazgowy, ale na mnie to odkrycie wywarło niesamowite wrażenie)

    4. Jeszcze jedno – notka kończy się słowami Tacy jesteśmy…Skąd więc to Twoje Ty ukierunkowujesz myślenie na INNYCH; a może należałoby popatrzyć na siebie?

  3. Dzięki za to co napisałeś 🙂 Ja miałam wielu przyjaciół, teraz wiem, że to byli „pesłdo przyajciele” ale cieszę się, że Pan dał mi tą szansę mądrości i to zrozumiała 🙂 Niech żyje CHRYSTUS KRóL 🙂

    1. Jedna z najpiękniejszych pieśni ostatnich lat ma bardzo prosty tekst:Nie bój się, nie lękaj sięBóg sam wystarczyale zdecydowana większość z nas szuka jednak jakiegoś potwierdzenia siebie u innych. Sam to bardzo dobrze znam. I czy w takim przypadku Bóg ma inne wyjście, niż to, by pokazać, że rzeczywiście jest tak, że On sam wystarczy?

  4. Wiesz (to taki temat w sam raz na Wielki Post, więc zainteresował mnie ten…post:)) – czasami zastanawiałam się, czy oni wszyscy by uwierzyli, gdyby Jezus uległ ich żądaniom – i zszedł z krzyża. Pewnie nie – skoro uzdrawiał i wskrzeszał, a oni mówili, że to „przez Belzebuba.”

Możliwość komentowania została wyłączona.